poniedziałek, 28 listopada 2011

Uodziny.

Oczko.
21lat minęło jak jeden dzień..


Jak mój Najdroższy stwierdził:
Dopiero skończyłam 17lat.


i tego się trzymam. ;-)

środa, 16 listopada 2011

Szczęśliwa.

Z wielu powodów. Choć mogło się ostatnio wydawać inaczej. Niektórzy nazywają to napięciem przed/miesiączkowym. Moim zdaniem emocje spłatały mi mały kaprys. Odpuściły. Jestem szczęśliwa! Wspominałam? Jestem z mężczyzną dla którego jestem najważniejsza. Czy jest coś piękniejszego?

Dodatkowo przyjdzie "mały" zastrzyk finansowy. Dostałam stypendium rektorskie. Miło zostać tak zaskoczonym. Już kilka planów mam co do tych banknotów. Przede wszystkim zrobię prawo jazdy. Obiecałam sobie to dużo wcześniej, byłam jedynie ograniczona finansowo. Teraz już nie jestem. W najbliższym czasie idę się zapisać.

Co jeszcze? Za 11 dni moje urodziny, lecz nie czuję potrzeby świętowania. Za to znalazłam dla siebie wymarzony prezent. Nowa płyta Fisza, akurat wydana zostanie dwa dni przed. Idealny prezent.


Wszystko pięknie się układa. I chcę by tak zostało.
<3

poniedziałek, 7 listopada 2011

Jesień

 
Pachniesz jesienią.
Pieczonym soczystym jabłkiem.
Czuje się Ewą,
w złocistym ogrodzie.

Kolory jesieni nie dorównują
szmaragdom w Twoich oczach.

Mimo to, kocham jesień
bo Ona przyniosła mi Ciebie..

niedziela, 6 listopada 2011

OCB

Zrobiłam sobie półtoraroczną przerwę od tego bloga. A co! Kobietą jestem, wolno mi. Jeden skromny post i milczenie na kilkanaście miesięcy. Dlaczego? Najłatwiej w takiej sytuacji powiedzieć prawdę. A prawda jest prosta.
Do tej pory istniało dla mnie jedno miejsce, w którym mogłam się wypłakać, porozmawiać, puścić wodzę "poetyckiej" fantazji, jak i normalnie w świecie poplotkować. Tym miejscem dla mnie było Miasto+.  Niestety, zostało ono kilka miesięcy temu usunięte, z niewiadomych przyczyn. Może to z braku funduszy, małej popularności (w co nie wierzę), a może to wina Irka. W tej chwili to teraz mało ważne, jestem tutaj. Czy zacznę regularnie tutaj pisywać? Nie obiecuję, ale będę się starać.
O czym to będzie blog? Szczerze? Sama nie wiem. Na pewno o mnie samej. Pisane poezją i prozą. Moje przemyślenia, fantazje, pragnienia, wspomnienia i cholera wie co jeszcze. Emocjonalny misz masz. Z resztą, sami się przekonacie..

mów do mnie..

dotykam opuszkami myśli
Twoich zamkniętych powiek
sumiennie od granic do granic

otulam się ciałem i słowem
zjadam okruszki wczorajszej nocy

zdejmuję koszulę
kładę palec na ustach,
mów do mnie jeszcze..



to ja
Twoja kobieta - rozpustna.

poniedziałek, 10 maja 2010

Początki.

"Była nie tyle ładna, ile gorąca jak piec.. miała tak kształtną, pełną krągłości figurę, że niczym ze starego migotliwego projektora filmowego, biło z niej słowo "SEX". Cóż z tego, że nie była piękna. Piękno miało niewiele wspólnego z seksapilem."

Początek.
Ach! Początki zawsze są trudne, choć to nie pierwsze miejsce gdzie zdobywam się na odwagę pisać o sobie, i nie o sobie. Dlaczego tutaj jestem? Przypadek. Chociaż w przypadki nie wierzę. Wszystko ma jakiś cel, ale ja nie o tym. Jestem kobietą, jak łatwo się domyślić, dopiero zaczynam romans z życiem i dojrzałością. Czy kocham? Do szaleństwa. Życie!

Początki, nie zawsze są łatwe. Nie zawsze są trudne.
Bez nich nie byłoby końca.. Są więc wartościowe.